Wisła przegrała w Poznaniu z Lechem 1:3
Do przerwy w meczu przy Bułgarskiej było 0:0, a wszystkie bramki padły między 54. a 64. minutą. Do Poznania Wisła jechała po wygranej 2:1 z Rakowem Częstochowa, którą w 100. minucie zapewnił jej Kacper Duda.
Wiślacy zaczęli od wysokiego pressingu, ale z czasem inicjatywę przejęli gospodarze. Najgroźniejszy był Szwed Patrik Wålemark: najpierw przestrzelił nad poprzeczką, potem główkował w ręce Marcela Łubika, a w 35. minucie trafił w słupek.
Bramki po przerwie
W 54. minucie Antoni Kozubal przyjął w polu karnym podanie Leo Bengtssona i pokonał Łubika. Wisła odpowiedziała błyskawicznie: w 56. minucie Frederico Duarte dośrodkował z prawej strony, a Jakub Krzyżanowski wyprzedził obrońców i wyrównał strzałem głową. Dla wychowanka Wisły to pierwszy gol w Ekstraklasie.
Remis przetrwał zaledwie minutę: w 57. minucie Wålemark dostał piłkę od Pablo Rodrigueza, ściął do środka i lewą nogą uderzył obok bliższego słupka. W 64. minucie Radosław Murawski zagrał w pole karne do Yannicka Agnero, który podwyższył na 3:1.
Zmarnowany rzut karny
Wisła szukała kontaktu, na boisko weszli Rafał Mikulec, Marko Božić i Víctor Meseguer. Krzyżanowski znów stanął przed dobrą okazją, ale tym razem górą był bramkarz Lecha Mateusz Lis. Po kolejnej akcji z udziałem lewego obrońcy Wisła dostała rzut karny, lecz w 80. minucie Angel Rodado uderzył niecelnie.
Co mówił Jop przed meczem
Przed wyjazdem trener Mariusz Jop zapowiadał, że Wisła nie zmieni znacząco swojego sposobu gry, choć Lech, aktualny mistrz Polski, jest u siebie bardzo mocny. „My tam chcemy zrobić niespodziankę i chcemy grać o pełną pulę” – mówił. Jop oceniał, że Lech jest zdecydowanie lepszy w ataku, ale w obronie ma problemy, które Wisła chciała wykorzystać. Ostrzegał też przed Wålemarkiem, jego zdaniem będącym w bardzo wysokiej formie, i liczył na bocznych obrońców Krzyżanowskiego i Raoula Gigera.
Wracając do meczu z Rakowem, trener mówił, że po zdobyciu bramki drużyna musi zachować organizację w defensywie i agresywność. O Marko Božiciu, który wrócił do kadry meczowej na Raków, Jop mówił, że po przerwie w treningach piłkarz potrzebuje czasu, by wrócić do dawnej dyspozycji. Przed kolejną żółtą kartką mieli się pilnować m.in. Kacper Duda i Alan Uryga, a według trenera zagrożonych pauzą było trzech piłkarzy.
Przed meczem w Poznaniu Wisła miała 21 punktów i wciąż czekała na wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. W kolejnym meczu ligowym Białą Gwiazdę czekają derby Krakowa z Cracovią. Bramki z Poznania można obejrzeć w skrócie meczu na stronie klubu.