Gminy wskażą przebieg trasy Velo Prądnik
Trasa rowerowa Velo Prądnik wraca do gry. Projekt miał powstać już przed laty, ale utknął. Zabrakło porozumień, a na części terenów nie udało się poprowadzić szlaku. Teraz rozmowy wznowiono, jak podaje Gazeta Krakowska.
Przy stole usiedli przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie oraz czterech gmin, przez które ma biec szlak: Zielonek, Wielkiej Wsi, Skały i Sułoszowej. To gminy mają teraz wyznaczyć teren pod trasę.
Którędy ma biec szlak
Planowana trasa liczy ok. 57 km. Ma prowadzić doliną Prądnika i łączyć Kraków z podkrakowskimi gminami. Za Ojcowem pobiegnie dalej przez Ojcowski Park Narodowy, w stronę Olkusza i Pustyni Błędowskiej. Po drodze rowerzyści miną zamki w Korzkwi, Ojcowie i Pieskowej Skale.
Dokładny przebieg wciąż jest otwarty. W Zielonkach i Wielkiej Wsi rozważane są trzy warianty:
- wzdłuż doliny Prądnika,
- z Krakowa ścieżkami przy wojewódzkiej trasie wolbromskiej,
- przy drogach obwodnicy północnej Krakowa.
Wójt Sułoszowej Stanisław Gorajczyk wskazuje, że w jego gminie trasa mogłaby iść doliną Prądnika wzdłuż drogi wojewódzkiej. Po jednej stronie byłby chodnik, po drugiej ścieżka rowerowa. W kilku miejscach przebieg trzeba jednak uzgodnić z Ojcowskim Parkiem Narodowym. Park nie chce wypłacać odszkodowań, więc rozważana jest wymiana terenu za nieruchomości gminne.
Kto za co odpowiada
Tomasz Manterys kieruje Wydziałem Rozwoju Sieci Tras Rowerowych w ZDW. Wyjaśnia, że to gminy przejęły inicjatywę: wytyczają przebieg, sprawdzają jego zgodność z planami zagospodarowania i zajmują się sprawami własnościowymi. Województwo Małopolskie buduje trasy rowerowe z funduszy unijnych. O dotacje na Velo Prądnik będzie się ubiegać, jeśli koncepcja zostanie zaakceptowana.
Wójt Zielonek Mirosław Golanko podkreśla, że inwestycja oznacza nowoczesną infrastrukturę rowerową. Jego zdaniem wzmocni też turystykę w gminach doliny Prądnika.
Na jakim etapie jest projekt
Projekt jest dopiero na etapie wskazywania przebiegu. O budowie na razie nie ma mowy. Źródło nie podaje terminów ani kwot. Najpierw gminy muszą ustalić, którędy pobiegnie szlak, i rozwiązać sprawy gruntów, w tym z Ojcowskim Parkiem Narodowym. Dopiero zaakceptowana koncepcja otworzy drogę do starań o pieniądze.