‹ Wróć do strony głównej

Komunikacja · Dolny

Odwołanie do KIO wstrzymuje bilet za kilometry

Biletomat komunikacji miejskiej na przystanku tramwajowym Rondo Mogilskie w Krakowie — automat do zakupu biletów MPK
Zdjęcie ilustracyjne fot. Travelarz · CC BY-SA 3.0 · źródło

Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie wybrał wykonawcę systemu, który ma obsługiwać taryfę odległościową w Komunikacji Miejskiej w Krakowie. Zaraz po ogłoszeniu wyniku wpłynęło jednak odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, kwestionujące wybór najkorzystniejszej oferty. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Izbę ZTP nie może podpisać umowy z wykonawcą, a cała procedura się wydłuża.

W lipcu ZTP ogłosił przetarg na system, w którym cena przejazdu zależy od pokonanej odległości, a nie od czasu spędzonego w pojeździe. Podstawą jest uchwała Rady Miasta Krakowa, a jako termin uruchomienia wskazywano styczeń 2027 roku. Wybór wykonawcy był kolejnym krokiem w tym harmonogramie — odwołanie zatrzymało go tuż przed podpisem.

ZTP deklaruje, że dokłada starań, by styczniowy termin dotrzymać, ale zastrzega, że postępowanie odwoławcze uniemożliwia obecnie zawarcie umowy. Ani ZTP, ani magistrat nie podają, kiedy KIO rozpozna sprawę.

Ile miałby kosztować przejazd

Stawki pozostają takie, jak przy ogłoszeniu przetargu. Za dystans do 3,5 km pasażer zapłaci 4 zł w taryfie normalnej i 2 zł w ulgowej. Każde rozpoczęte 500 m powyżej tego progu to dodatkowe 0,50 zł (normalna) lub 0,25 zł (ulgowa), przy czym jedna podróż kosztuje najwyżej 9 zł albo 4,50 zł.

Przewidziano też dzienny limit: po wydaniu 20 zł w taryfie normalnej lub 10 zł w ulgowej kolejne przejazdy w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia pierwszej podróży są bezpłatne. Rozliczenie ma działać na zasadzie rejestracji wejścia i wyjścia z pojazdu w aplikacji — system sam naliczy należność.

Co to znaczy dla pasażerów z Prądnika i Zielonek

Taryfa odległościowa ma być opcją dodatkową obok podstawowej taryfy biletowej; to pasażer decyduje, z czego skorzysta. Dla mieszkańców Prądnika Białego i Prądnika Czerwonego rachunek jest prosty: krótki przejazd w obrębie dzielnicy mieści się w stawce podstawowej, a im dłuższa trasa w stronę centrum czy przeciwległego krańca miasta, tym wyższa opłata — do sztywnego pułapu 9 zł. Kto dojeżdża codziennie i daleko, nadal może zostać przy bilecie okresowym.

Istotna jest też deklaracja, że o cenie decyduje wyłącznie pokonana odległość, a nie czas spędzony w korku — co dla dojeżdżających w godzinach szczytu ciągami wzdłuż Prądnika bywa różnicą realną. Komunikaty ZTP dotyczą jednak Komunikacji Miejskiej w Krakowie i nie precyzują zasad naliczania dla przejazdów poza granicami miasta, a więc kwestii kluczowej dla pasażerów z Zielonek i pozostałych gmin aglomeracyjnych.