‹ Wróć do strony głównej

Środowisko · Środkowy

Białucha co kilka miesięcy podtapia Zielonki

Rzeka Białucha (Prądnik) w Krakowie przy ulicy Mogilskiej — zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne fot. Zygmunt Put · CC BY-SA 4.0 · źródło

Kiedyś powódź w tej części Zielonek zdarzała się raz na kilkanaście lat. Dziś, jak wynika z relacji mieszkańców zebranych przez Gazetę Krakowską, woda wchodzi na posesje kilka razy w roku, a wiosną i latem 2026 zalewało już dwukrotnie. Wzdłuż ulic Bankowej, Baranówny i Gwizdałów rzeka Białucha, zwana miejscowo Prądnikiem, oraz potok Garliczanka potrafią po gwałtownej burzy podnieść się o dwa–trzy metry i wejść do domów, piwnic oraz na drogę wojewódzką 794.

Podtopienia kilka razy w roku

Najbardziej narażone są posesje, przy których koryto biegnie zaledwie kilka metrów od ogrodzeń. Według relacji zebranych przez Gazetę Krakowską woda napiera jednocześnie od strony rzeki i ze spływu z okolicznych wzniesień, a część domów zmaga się z zalaną piwnicą od miesięcy.

Po każdej większej nawałnicy gminne służby zbierają z ulic naniesiony muł, czyszczą studzienki i wywożą przyniesione przez rzekę kłody, gałęzie i śmieci, które tworzą zatory; mieszkańcy bronią posesji workami z piaskiem.

Za coraz częstszymi zalaniami stoi w dużej mierze postępująca zabudowa okolicznych wzniesień — jak zwraca uwagę cytowana gazeta, nowe osiedla oraz infrastruktura drogowa (północna obwodnica Krakowa i trasa wolbromska) powiększyły powierzchnie utwardzone, z których woda spływa szybciej i w większej ilości niż dawniej.

Seria ostrzeżeń pod koniec czerwca

Problem wraca przy każdej gwałtownej burzy, a tych ostatnio nie brakuje. Pod koniec czerwca gmina publikowała kolejne ostrzeżenia hydrologiczne — komunikat nr 131, wydany 29 czerwca i ważny 30 czerwca, ostrzegał przed gwałtownymi wzrostami stanów wody (1. stopień). Biuro Prognoz Hydrologicznych w Krakowie wskazywało, że na małych rzekach i w terenach zurbanizowanych lokalne opady burzowe mogą wywołać nagłe podtopienia. Prawdopodobieństwo zjawiska oszacowano na 65 procent.

Retencja i czyszczenie koryta

Wójt Mirosław Golanko wskazuje dwa kierunki działań: bieżące utrzymanie rzek oraz budowę zbiorników retencyjnych. Gmina zapowiada rozmowy z Wodami Polskimi oraz z sąsiednimi samorządami — Skałą i Wielką Wsią — o zbiornikach wzdłuż Prądnika, począwszy od Sułoszowej w górnym biegu. Osobno planowane są ustalenia z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Krakowie w sprawie systematycznego oczyszczania koryt z naniesionego błota i śmieci, które przy wysokim stanie wody tworzą groźne zatory.

Zjawisko dotyka całego biegu rzeki. Podczas wcześniejszych fal powodziowych w regionie Prądnik dawał o sobie znać także w gminie Wielka Wieś i w rejonie Skały, gdzie strażacy pompowali wodę z piwnic i udrażniali przepusty (Gazeta Krakowska). Bez działań w górnym biegu kolejne burze będą kończyć się dla Zielonek tak samo.